Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja wnętrz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja wnętrz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 września 2016

Pokój kreatywny 3

No i ostatni z tak zwanych pokoi kreatywnych... Doczekał się zdjęć :) W sumie było ich trzy. 

Pisałam już o pierwszym, nawet dwa razy: POKÓJ KREATYWNY 1 - PROJEKT oraz POKÓJ KREATYWNY 1 - ZDJĘCIA; ostatnio pokazałam drugi: POKÓJ KREATYWNY 2. 

A trzeci możecie obejrzeć poniżej. 



PIERWSZY jest kolorowy i jasny, dominującymi elementami był lejeń, tzn. jeleń i tapeta w paski. 

DRUGI jest utrzymany w klimacie nadmorskim, gdzie dominują biele i błękity, a elementem kluczowym jest fototapeta przedstawiająca wyjście z domu letniskowego na plażę.

Trzeci roboczo nazwałam wiśnią w czekoladzie, bo pierwsze skrzypce grają brązy, a towarzyszą im ładnie czerwienie. 

Pozwolę sobie zacytować kawałek poprzedniego wpisu, aby objaśnić co to takiego ten pokój kreatywny. "Jest to pomieszczenie w budynku biurowym, w którym pracownicy mogą się spotkać w innym otoczeniu niż ich gabinet czy sala konferencyjna, oderwać się od biurka i zrelaksować przy piłkarzykach czy kinectcie, żeby podładować baterie, zresetować się i nabrać większej ochoty do pracy:) Po roku użytkowania mogę śmiało powiedzieć, że pokoje są używane i że główną atrakcją są piłkarzyki. Reszty mogłoby w zasadzie nie być :)"

A czemu trzy? Bo firma ma trzy budynki i musi być sprawiedliwie :), tj. każdy pracownik musi mieć zagwarantowany swobody dostęp do takiego pomieszczenia. 

W każdym są:
- kanapa
- kinect i telewizor
- tarcza do gry w rzutki
- stół do piłkarzyków
- ściana pomalowana farbą suchościeralną, żeby można było po niej pisać.

Dodatki i kolory leżały w mojej gestii. Ograniczała mnie wykładzina, której nie mogłam zmienić, oraz okrojony budżet. A może nie ograniczały, a stanowiły wyzwanie :)
  
A oto, co z tego wyszło. 















Jak widać, bardzo ważnym elementem jest fototapeta przedstawiająca most brooklyński, wpisująca się w założone przeze mnie brązy. Nadaje pomieszczeniu głębi i przestrzeni.

I to by było na tyle moi drodzy... jeśli chodzi o pokoje relaksacyjne. Który z trzech przypadł Wam najbardziej do gustu?

Uściski,
Magda

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Przedszkole czy szkoła???

Jestem mamą pięciolatki. W sierpniu Maja skończy 6 lat. Do niedawna byłam pewna, że idzie do pierwszej klasy. Ale zmieniły się okoliczności i okazało się, że mamy wybór. Możemy zatrzymać w przedszkolu, choć zerówkę robią już w tym roku. Albo posłać do zerówki w szkole. Albo do pierwszej klasy.

Gdy tylko okazało się, że Maja nie musi iść do pierwszej klasy, wiedzieliśmy, że pójdzie do zerówki. Pytanie czy w szkole czy w przedszkolu. Zaczęliśmy się skłaniać coraz bardziej ku przedszkolu.

Po pierwsze, jeszcze się zmęczy w życiu, jeszcze przyjdzie czas na obowiązki i systematyczną pracę. Niech się dziecina bawi, jest pod dobrą opieką, ma czas na zabawę.

Po drugie, naszym zdaniem Majeczka nie jest gotowa iść do szkoły, choć jej się wydawało, że chce. Z całą pewnością nie jest gotowa na zadania domowe. W ciągu tygodnia ma do zrobienia zadanie z logopedii (polegające na pokolorowaniu ćwiczeń i powtarzaniu ich na głos za mamą lub tatą), kartkę ze szlaczkami i ćwiczenia przy pianinie (za rzadko, za rzadko!). Przy każdym z tych zadań męczy się okropnie, sapie, wzdycha, przerywa, bo musi odpocząć... :)

Po trzecie, po rozmowie z panią wychowawczynią w przedszkolu utwierdziliśmy się, że to dobry wybór. Tym bardziej, że pani Zosia w przyszłym roku planuje wprowadzić zeszyty, trochę więcej obowiązków. Ponadto będą nowe podręczniki.

Po czwarte, po konsultacjach Maja sama stwierdziła, że chyba jednak woli zostać w przedszkolu (yes, yes, yes!)

Po piąte, nam też będzie łatwiej. Boję się szkoły. Boję się fury zadań, dziwnych godzin rozpoczynania i kończenia zajęć, kiblowania w świetlicy, chorej ilości ferii i wakacji... No boję się! Myślę, że gdy Maja będzie starsza, będzie nam wszystkim łatwiej to ogarnąć.

Także decyzja jest taka, że nasza pierworodna ZOSTAJE W PRZEDSZKOLU. Cieszę się ogromnie. I choć szkoła została odroczona, to trochę na wyrost urządziliśmy jej kącik do pracy.

Wcześniej pokój Mai wyglądał TAK KLIK. Teraz stoliczek z krzesełkami wyjechał do młodszego brata, a Majeczka dorobiła się pełnowymiarowego biurka, krzesła obrotowego oraz lampki. Ponadto doszedł jej mały regalik na książki i gry. Wszystko z niezawodnej IKEI :)


W miejscu biureczka wcześniej stał niski regał z zabawkami i książkami, który zmienił adres i teraz mieszka na przeciwległej ścianie. 


Ktoś poznaje, co to za literki na biureczku? Dlaczego taki ciąg liter, a nie inny?








Zdecydowanie bardziej podoba mi się strona z biurkiem :) Naklejki z wróżkami to samowolka Mai, ale niech ma... Ja nie miałam :)

Czy ktoś z Was ma lub miał podobne rozterki a propos przedszkola/szkoły? Na co się zdecydowaliście?

Uściski i dziękuję za wizytę!

Magda

PS. W sobotę Majeczka straciła pierwszy ząbek!  Nie mogę uwierzyć, że to już.... Kazała sama go sobie wyrwać, bo ją denerwował... Nieźle, co?


M

środa, 2 grudnia 2015

Tym razem o naklejkach na ścianę


 Nie będę ukrywać, że naklejki na ścianę kojarzyły mi się równie źle, a może nawet gorzej niż fototapety. Kicz, sztampa, przewidywalność. Ogólnie wielkie ble. Ale ponoć tylko krowa nie zmienia zdania... Ponieważ długo nie mogłam się zdecydować, co będzie w pokoju Mikołaja, spędziłam mnóstwo czasu w necie w poszukiwaniu inspiracji. Tym razem natknęłam się na Myloview, kolejną istną skarbnicę inspiracji i pięknych wnętrz. I stwierdzam, że naklejki to także doskonały pomysł. Tańsze niż fototapeta, bo zwykle mniejsze. Ich zerwanie w przypadku opatrzenia się jest mniejszym problemem niż np. przemalowanie lub zdzieranie tapety. Mnogość wzorów przyprawia o zawrót głowy (coś o tym wiem, aż nadto dobrze).

Patrzcie, jakie cudne aranżacje. Jak jedna naklejka "robi" całe pomieszczenie. Niesamowite. Na pierwszy ogień znowu pokoje dziecięce (no co ja mogę). Tę poniżej już pokazywałam, ale jest tak piękna, że nie mogę się powstrzymać, aby jej nie pokazać jeszcze raz. Pokój małej baleriny. Z różowymi akcentami, ale nie przesłodzony. Cudo.


Przesympatyczne kocie mordki-emotikony.

  




A tu raczej pokój starszaka, w stylu industrialnym. Czad! I ta żółta metalowa szafa, miodzio...!




W takim nagromadzeniu przepięknych inspiracji naprawdę trudno jest się na cokolwiek zdecydować. Musicie jednak przyznać, że naklejki to pomysł zdecydowanie warty rozważenia.

Ale wyznam Wam po cichutku, że dokonałam wyboru, jeśli chodzi o pokój Mikołaja... I nawet powiem, że jutro zaczyna się remont! Zdradzę tylko, że zachowam podstawę oryginalnego planu, to jest czarną farbę tablicową, biały i żółty + białe meble. Nie omieszkam pokazać rezultatu!!!

Uściski,
Magda

Post powstał we współpracy z firmą Myloview, za zgodą której zamieściłam wszystkie powyższe zdjęcia.  

środa, 21 października 2015

Fototapeta w pokoju dziecięcym

Część z Was pewnie dobrze wie, że przymierzam się do remontu w pokoju Mikołaja. Pisałam o tym TU, TUTAJ i jeszcze TU. Farba tablicowa, biało i żółto - to tak w skrócie. Ale wiecie co? Pomysł zaczyna mi się rozmywać, bo natrafiłam na przepiękne fototapety REDRO... i już sama nie wiem co mam robić. Tak mi się spodobały, że rozważam kompletną zmianę koncepcji na ścianach. Sami zresztą spójrzcie...

Jedna z moich faworytek, ośnieżone góry. Pasuje i do dziewczynki, i do chłopca.


Mocno się zastanawiam nad tą tapetą do pokoju Mikiego. Jak każdy chłopiec lubi pirackie klimaty... I do tego mogłabym kawałek jakiejś ściany jednak pomalować farbą tablicową. Co myślicie?


Ta też mi się podoba, ale nie tak bardzo jak piracka. 


Czyż ten zamek nie jest cudowny??? Chyba muszę zrobić także remont w pokoju Mai, już dawno nie malowane...


Poniżej moja faworytka do pokoju Mai. Widok jak z marzenia sennego...


Japonizujący, delikatny wzór. Cudo.


Tę widzę w pokoju nieco starszej dziewczynki.


No nie mogę, co jedna, to ładniejsza... Te liski też chętnie przytulę.


Ta moim zdaniem pasuje i do chłopca, i do dziewczynki, choć poniższa aranżacja przewiduje dziewczynkę. 


Neutralna. Śliczna.


Dla starszego chłopca, fana narciarstwa...


... a ta dla małej baleriny. 


Obie poniższe także rozważam w pokoju Mikołaja, ale wtedy z farby tablicowej nici... Przecież nie dam dwóch czarnych ścian w małym pokoju. Sama nie wiem, co robić.



Edukacyjnie. Też fajnie. 


Uniwersalne geometryczne zwierzęta. Oba mi się spodobały, lalalala....



To, co tu pokazuję, to zaledwie ułamek tapet/naklejek proponowanych przez REDRO. Jest ich całe mnóstwo! Na szczęście są pogrupowane według przeznaczenia, można tez szukać według słów-kluczy. 

Przyznam się szczerze, że kiedyś na hasło fiototapeta dostawałam gęsiej skórki. To było SAMO ZUO! Ale teraz zmieniam zdanie. Dzisiejsze nie mają wiele wspólnego z lanszaftami z PRL-u. Oczywiście jak się człowiek uprze, to i jelenia na rykowisku znajdzie, klient nasz pan... Ale można znaleźć mnóstwo przepięknych wzorów, nie tylko do pokoju dziecięcego. Myślę, że to może być megaspektakularny efekt niezbyt dużym kosztem. 

A jeśli chodzi o dzieci, to pozwolę sobie dokonać wyboru za nich, póki jeszcze mogę. Dam im wybór, a jakże, na zasadzie "Chcesz ciasteczko czy jogurcik?", czyli mocno zawężając repertuar :) Ale tak, żeby myśleli,  że sami  go dokonali, a jakże! Co ważne, wyczytałam, że tapety REDRO drukowane są na ekologicznych i nietoksycznych materiałach, przy użyciu bezwonnego druku lateksowego, zachowując świetną jakość druku i trwałość. Będzie można dziecko przeprowadzić szybko do pokoju po zmianach. Ja ostatnio mam mega wyczulony nos na wszelkie smrody... Więc mam nadzieję, że będą mi oszczędzone. Jeszcze nie wiem, na jakim podkładzie będzie tapeta Mikołaja - do wyboru są lateksowy, winylowy i samoprzylepny. Może ktoś ma jakieś doświadczenie z fototapetami i się nim podzieli w komentarzu? Bardzo chętnie się dowiem!!! Ale co ja tu dzielę skórę na niedźwiedziu - nie mogę się zdecydować na wzór, a już myślę o materiale :)

I bądź tu człowieku mądry... 

Magda

PS. Dziękuję za wizytę i ślę serdeczne uściski dla nowych "podglądaczy"! 

Post powstał we współpracy z firmą Redro, za zgodą której zamieściłam wszystkie powyższe zdjęcia.  
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...